Słowo się dało...

2008-03-19 12:31:08

...oczywiście się go nie dotrzymało. "nie chcę być z Tobą, masz dziewczynę, nie spotykajmy się, nie całujmy się, nie kochajmy się..." Gówno prawda, chcę, bardzo chcę, i to robię... Mimo, że sobie obiecuję, że tym razem już nie będę, wyrzucę go za drzwi i koniec, jeśli chce być ze mną to niech ją zostawi, i stara się o moje względy, o które, jak sobie obiecuję, łatwo nie będzie, kolejny raz gówno prawda. Tak bardzo potrzebuję miłości, aby ktoś się mną zaopiekował, kogoś kto byłby przy mnie i kto by mnie przytulał... Tylko czemu do cholery NIE wybieram spośród tych, którzy są dla mnie dobrzy, zakochanych którzy nosiliby mnie na rękach i dawali mi to czego naprawdę potrzebuję...? Każdy kolejny to co i raz większy drań... I zawsze kończy się tak samo, alkohol, papierosy, seks i zero szacunku do samej siebie. Ach gdyby tak można było cofnąć czas i wiedzieć wtedy to co teraz wiem... Głupia.

skomentuj (3)
Strona główna